wtorek, 1 lutego 2011

Milion manifestantów w centrum Kairu

Na centralnym placu Kairu i w jego okolicach zebrało się ponad milion demonstrantów – podaje arabska telewizja al-Dżazira. Uczestnicy „Marszu miliona” zamierzają przejść przed pałac prezydencki. Będą się tam domagali ustąpienia prezydenta Hosniego Mubaraka. Niewykluczone, że spróbują wedrzeć się do budynku. Podobne manifestacje odbędą się także w drugim co do wielkości mieście, Aleksandrii. Do przeprowadzenia wielkich protestów wezwał opozycyjny, prodemokratyczny „Ruch 6 kwietnia”.
Foto
Na największym placu Kairu zebrał się tłum manifestantów. Egipcjanie zamierzają wziąć udział w ogromnej demonstracji przeciwników prezydenta Hosniego Mubaraka (fot. PAP/EPA/ANDRE PAIN)
– Mubarak musi odejść – oświadczył Mohamed ElBaradei. Nieformalny przywódca opozycji powiedział też, że tylko ustąpienie Hosniego Mubaraka z funkcji prezydenta Egiptu umożliwi przeprowadzenie kontruktywnych rozmów z rządem w sprawie przyszłości kraju.

Demonstranci skandują: „Precz z Mubarakiem” i wymachują plakatami z wizerunkiem prezydenta na szubienicy. Niektórzy trzymali zdjęcie Mubaraka z podpisem: „Twoja głowa spadnie”.

„Marsz miliona” ma przejść przez centrum miasta przed pałac prezydencki, gdzie jego uczestnicy będą domagali się ustąpienia Mubaraka. Pałac jest chroniony przez uzbrojone jednostki wojskowe. Egipskie wojsko zapowiada jednak, że nie użyje siły wobec demonstrantów.

Śmigłowce przelatują regularnie nad centrum miasta, a armia kontroluje wiele dojazdów do stolicy.

Opozycja zapowiedziała na dzisiaj początek bezterminowego strajku generalnego. Wczoraj wieczorem prezydent Hosni Mubarak polecił swojemu nowo powołanemu zastępcy niezwłoczne rozpoczęcie rozmów z opozycją. Wiceprezydent Omar Sulejman powiedział w państwowej telewizji, że dyskusja ma dotyczyć reform prawnych i konstytucyjnych.

Podobną manifestację zapowiedziano też w Aleksandrii. Przedstawiciel komitetu wspierającego opozycjonistę Mahmeda ElBaradeia poinformował, że decyzja w tej sprawie zapadła po podaniu w telewizji publicznej informacji o wstrzymaniu ruchu pociągów. – Chcieliśmy uczestniczyć w marszu w Kairze, ale ponieważ nie będą kursować pociągi, zdecydowaliśmy pozostać w Aleksandrii i zorganizować marsz miliona przed dworcem kolejowym – powiedział jeden z opozycjonistów.

Tysiące Egipcjan cały czas koczują na placu Tahrir w centrum Kairu. Domagają się ustąpienia prezydenta tego kraju, Hosni Mubaraka. Nie satysfakcjonują ich ogłoszone zmiany w rządzie. „Nie chcemy nikogo z ekipy Mubaraka w rządzie. Chcemy cywilnego rządu, który sami wybierzemy” – mówią.

Na ulicach prowadzących do placu Tahrir jest mnóstwo wojska; żołnierze nie zatrzymują jednak ludzi wchodzących na plac. Według korespondenta telewizji Al-Dżazira, wojsko próbowało zablokować ulice, ale musiało ustąpić z powodu nadciągającego tłumu. Zgromadzeni mówią, że zostaną tak długo jak długo Mubarak pozostaje u władzy.

Mimo że na ulice Kairu wrócili policjanci, w mieście wciąż dochodzi do grabieży. W ostatnich dniach mieszkańcy sami organizowali patrole i uzbrojeni w kije usiłowali chronić swoje mienie. Egipcjanie widzieli dwa powody dla których policjanci zniknęli z ulic – część sądziła, że większość funkcjonariuszy dołączyła do protestujących; inni uważali, że władza specjalnie wycofała policję, by pokazać ludziom jak żyje się w anarchii. Powrót policji wielu mieszkańców Kairu witało z radością.
Apel organizacji pozarządowych do Mubaraka

Pięćdziesiąt egipskich organizacji pozarządowych ochrony praw człowieka wezwało we wtorek prezydenta Hosniego Mubaraka do oddania władzy w celu uniknięcia przelewu krwi. Trwająca od tygodnia rewolta pochłonęła co najmniej 125 ofiar.

– Prezydent Mubarak musi szanować wolę ludu egipskiego i wycofać się w celu uniknięcia przelewu krwi – napisano we wspólnym komunikacie.

Wśród apelujących organizacji znalazły się najważniejsze egipskie instytucje ochrony praw człowieka: Centrum Studiów nad Prawami Człowieka w Kairze, Egipskie Stowarzyszenie Praw ekonomicznych i Społecznych oraz Arabskie Centrum na rzecz Niepodległości i Sprawiedliwości.

Instytucje te wezwały do przyjęcia „nowej konstytucji, którą opracowałaby komisja z reprezentantami wszystkich partii i sił politycznych, a także społeczeństwa obywatelskiego”.

Organizacje domagają się również przeprowadzenia „wolnych i przejrzystych wyborów parlamentarnych i prezydenckich w ciągu sześciu miesięcy pod nadzorem wymiaru sprawiedliwości”.

Wyniki wyborów parlamentarnych, które odbyły się 28 listopada i 5 grudnia, są szeroko kontestowane. Główne formacje opozycyjne w Egipcie domagają się ich anulowania ze względu fałszerstwa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz