poniedziałek, 31 stycznia 2011

Egipt ma nowy rząd. Opozycja chce rozmów z armią


NA WTOREK ZAPOWIEDZIANO WIELKIE DEMONSTRACJE

PAP/EPA
W dwa dni po podaniu się do dymisji rządu, Egipt ma nowy gabinet. Na stanowiskach pozostali szefowie głównych resortów - obrony i spraw zagranicznych. Zmienił się natomiast minister spraw wewnętrznych.
W sobotę egipski rząd oficjalnie podał się do dymisji, co poprzedniego dnia zapowiedział w przemówieniu prezydent Hosni Mubarak. Także w sobotę dotychczasowy minister lotnictwa cywilnego i były szef egipskich sił powietrznych Ahmed Mohammed Szafik został mianowany na urząd premiera i otrzymał misję utworzenia nowego gabinetu.

Zmiany w rządzie
Korespondent "Faktów TVN" Marcin Woroch o sytuacji w Egipcie
Tysiące cudzoziemców ucieka z ogarniętego masowymi demonstracjami Egiptu. W... czytaj więcej »
W poufnej wiadomości, przesłanej w ubiegłym tygodniu do Ameryki, Rosji,... czytaj więcej »
Opozycyjny egipski Ruch 6 Kwietnia wezwał do zorganizowania we wtorek... czytaj więcej »


Gabinet sformował w rekordowym czasie dwóch dni. Nowym ministrem spraw wewnętrznych został Mahmud Wagdy, były szef więziennictwa, emerytowany generał policji. Odejścia dotychczasowego szefa MSW generała Habiba Ibrahima el-Adlego domagali się demonstranci, obciążając go odpowiedzialnością za brutalność policji w starciach z uczestnikami protestów.

Szefowie resortów obrony i spraw zagranicznych, Mohammed Husejn Tantawi i Ahmed Ali Abul Gheit zachowali swoje stanowiska.

Według telewizji Al-Arabija, wejścia do nowego rządu odmówił dotychczasowy minister finansów Youssef Boutros Ghali (nie mylić z Boutrosem Boutrosem Ghalim - byłym sekretarzem generalnym ONZ). Na to stanowisko mianowany został - według agencji Reutera - Samir Mohamed Radwan.

Rozpocząć rozmowy z armią

Tymczasem koalicja ugrupowań opozycyjnych wezwała na wtorek do kolejnych wielkich demonstracji w Kairze, mających zmusić prezydenta Mubaraka do ustąpienia. Koalicja ta jest - jak pisze Associated Press - zdominowana przez ruchy młodzieżowe, ale wchodzi w jej skład także zdelegalizowane Bractwo Muzułmańskie.

Rzecznik Bractwa powiedział w poniedziałek, że ugrupowanie to zabiega o utworzenie reprezentującego różne ugrupowania komitetu politycznego, który rozpocząłby rozmowy z armią. W skład tego komitetu miałby wejść Mohamed ElBaradei, były szef Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA), laureat pokojowego Nobla. Brat Mohameda ElBaradei zaprzeczył jednak, by nawiązano w tej sprawie jakieś rozmowy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz